Show kobiecych drużyn w Pile
Dodane przez Zibar dnia Marzec 12 2013 07:37:43
Przed napisaniem tego tekstu, przeczytałam prawie wszystkie doniesienia na internetowych forach o zwycięstwie naszych siatkarek. Najbardziej prawdziwy i obiektywny wydał mi się artykuł dziennikarza i komentatora stacji Polsat Sport Pana Marka Magiery. Chciałoby się opowiedzieć Panie Marku o tych emocjach, które targały nami kibicami na widowni .
Treść rozszerzona
Przed napisaniem tego tekstu , przeczytałam prawie wszystkie doniesienia na internetowych forach o zwycięstwie naszych siatkarek.

Najbardziej prawdziwy i obiektywny wydał mi się artykuł dziennikarza i komentatora stacji Polsat Sport Pana Marka Magiery ,który prawie zawsze na antenie relacjonuje zmagania siatkarek i siatkarzy w rozgrywkach krajowych i międzynarodowych.





"... Puchar Polski kobiet 2013 przeszedł do historii. Wracając z Piły do Warszawy usłyszałem w radio, że Tauron Dąbrowa Górnicza wygrywając imprezę i broniąc trofeum powtórzył osiągnięcie Nafty Gaz Piła, która podobnej sztuki dokonała... dziesięć lat temu ... kobiece drużyny walczące przez weekend w Pilce zrobiły dużo większe show, niż panowie grający o krajowy Puchar dwa miesiące temu w Częstochowie. Mecz był super i miał w sobie wszystko to, co cechuje prawdziwe widowisko. O emocjach nawet nie wspominam, bo trzeba było widzieć z bliska, jak zmieniał się wyraz twarzy obu trenerów w tie-breaku, co też pod nosem mówiły niektóre siatkarki, wreszcie - jak przeżywali mecz kibice obu drużyn."



Gratuluję Panu odwagi w ocenie gry kobiet ,"bo siatkówka kobieca jest tylko i wyłącznie uzupełnieniem męskiej odmiany dyscypliny" podobno.

A tu proszę, kobiety krótko po swoim święcie - Dniu Kobiet dały z siebie wszystko!

Chciałoby się opowiedzieć Panie Marku o tych emocjach, które targały nami kibicami na widowni.



Otóż, cała ekipa kibiców wierzyła w wygraną od początku. Nie mogliśmy wytrzymać nieopisanego napięcia towarzyszącego grze. Nie wiedzieliśmy czy stać, czy siedzieć. Każda piłka serwowana po obu stronach boiska wywoływała panikę, lęk i odpływ krwi z mózgu. Każdy zdobyty punkt naszych siatkarek był promykiem nadziei na wygraną.



Wykrzyczeliśmy i wyśpiewaliśmy, że: PUCHAR JEST NASZ! LO,LO,LO,LO,LO,LO,LO ,LO i tylko nam się należy, przy świetnej przygrywce muzycznej prowadzących komentatorów.

Byliśmy zmęczeni długą podróżą do i z Piły, ale szczęśliwi i dumni z wygranej. Jeszcze raz brawo dla drużyny z Zagłębia!

Uwielbiamy Was dziewczyny!




Dziękujemy

Zachęcam pozostałych kibiców do komentarzy i opisania swoich wrażeń z Piły.

Ewa